bieg kozy
Foto: Arch. CSW Kozy. Uczestnicy biegu „Zorientowane Kozy” przemierzali różne dystanse, zaliczając odnajdywane po drodze punkty kontrolne.

Zorientowani w Kozach

W pierwszą sobotę marca na terenie gminy Kozy odbyły się historyczne zawody w biegach na orientację pod hasłem „Zorientowane Kozy”. Przystąpiła do nich blisko setka uczestników, nie tylko kozian, ale i gości z okolicznych miejscowości i zagranicy.
W Kozach przygotowane zostały cztery trasy, odpowiadające poszczególnym kategoriom. Na najdłuższej z nich o długości 3 kilometrów rywalizowali najbardziej doświadczeni zawodnicy w biegach na orientację. Dwie grupy początkujących miały do pokonania 2 km i 1,5 km, a zespoły rodzinne zaliczały dystans 1 km. Zawody trwały kilka godzin, na trasę biegacze wyruszali co 60 sekund. Bezpośrednio przed startem zostali zaopatrzeni w mapy z zaznaczonymi punktami kontrolnymi do odnalezienia. Te zlokalizowano m.in. na terenie parku dworskiego, LKS Orzeł, w okolicach ul. Cmentarnej, Kościelnej, Młyńskiej i Szkolnej, a także w Centrum Sportowo-Widowiskowym.
Najlepiej w biegu na orientację poradzili sobie: Alena Durcova (kat. A, kobiety), Marcin Ździebło (kat. A, mężczyźni), Gabriela Mikulska (kat. B, kobiety), Grzegorz Suchecki (kat. B, mężczyźni), Jarosław Rakowski i Paweł Gronowski (kat. CM, mężczyźni), Karolina Ligęska i Anna Cypcer (kat. CK, kobiety), Karolina Żmij i Jacek Żmij (kat. C, mix), Miłosz Kubica i Jowita Kubica (kat. R, rodziny). Wszyscy uczestnicy zmagań biegowych otrzymali poczęstunek i napoje, najlepszym wręczono nagrody, podobnie dzieciom, dla których przygotowano ponadto dyplom i medal.
– Wiele osób traktuje tę formę rekreacji przede wszystkim jako zabawę, nie zwracając uwagi na osiągnięty czas. Liczy się twórcza i rozwijająca zabawa, koncentracja, odnajdywanie się w terenie i znajdywanie punktów kontrolnych – mówi Konrad Hamerlak, dyrektor Centrum Sportowo-Widowiskowego w Kozach, organizatora przedsięwzięcia.

(RAF)