Szczyrk narty (2)
Foto: Mat. COS-OPO Szczyrk/MN

Trudne zimy początki w Szczyrku

Wspaniała zima, mnóstwo śniegu i doskonałe warunki ściągają do Szczyrku tysiące narciarzy. Ale intensywne opady śniegu w pierwszych dniach stycznia sprawiły początkowo sporo kłopotów. Paraliż komunikacyjny przy głównej drodze przebiegającej przez miasto, dzięki energicznym działaniom władz samorządu z burmistrzem Antonim Byrdym na czele, szybko został opanowany.

Śniegu, jak nigdy
Już pierwszy weekend stycznia przyniósł w Szczyrku sytuację kryzysową. Od piątkowego popołudnia 4 stycznia opady śniegu przybrały na sile, obficie sypało także w godzinach nocnych, a i następnego dnia wcale nie było pod tym względem lepiej. Spowodowało to szczególne trudności komunikacyjne w ciągu drogi wojewódzkiej 942, za której stan odpowiedzialny jest Zarząd Dróg Wojewódzkich. Przy nieustannie padającym, a wreszcie i zalegającym śniegu, problemy spiętrzyły się także przez niezgodne z prawem pozostawienie przez kierowców samochodów w pasie drogowym, w pobliżu gondoli ośrodka Szczyrk Mountain Resort.
Konieczne wówczas odśnieżenie dróg stało się przedsięwzięciem logistycznie trudnym, tym bardziej, że główne drogi nie znajdują się w zarządzaniu gminy. Ulice Beskidzka, Myśliwska, Salmopolska i Wiślańska są drogami wojewódzkimi, z kolei za usuwanie śniegu z ul. Granicznej, Górskiej, Uzdrowiskowej i Olimpijskiej odpowiada Zarząd Dróg Powiatowych.

Stanowcze decyzje
W następstwie powyżej wspomnianych zdarzeń burmistrz miasta Antoni Byrdy ogłosił w sobotę 5 stycznia w godzinach popołudniowych stan zagrożenia, mający znamiona klęski żywiołowej. Zwołany został sztab kryzysowy w celu rozwiązania ogromnych problemów i doprowadzenia do udrożnienia dróg wojewódzkich, powiatowych oraz gminnych. Udział w nim wzięli przedstawiciele zainteresowanych stron, a więc władz miasta, Zarządu Dróg Wojewódzkich, Przedsiębiorstwa Komunalnego w Szczyrku oraz Ochotniczej Straży Pożarnej.
– W nocy będzie odwirowywana droga wojewódzka na odcinku Biały Krzyż-Solisko. W miarę możliwości będzie wywożony śnieg od kościoła św. Piotra i Pawła w kierunku centrum miasta. Strażacy usuwają również połamane drzewa – głosił wystosowany komunikat. Jednocześnie do Szczyrku skierowane zostały przez Komendanta Miejskiego Policji w Bielsku-Białej dodatkowe siły, aby możliwie szybko i sprawnie ruch „odkorkować”.Droga Szczyrk
Konkretne działania wdrożono w odpowiednim momencie, spodziewając się całkowicie zasadnie dużego natężenia ruchu turystów narciarskich w świąteczny dzień 6 stycznia. – Doświadczenie poprzednich lat, w których przecież śniegu było znacznie mniej, a i Szczyrk pod względem narciarskim ofertę miał uboższą, jasno wskazywało, że Święto Trzech Króli to rzeczywiście czas wzmożonego ruchu – tłumaczy burmistrz Antoni Byrdy.

Z wnioskami na przyszłość
Nazajutrz po burzliwej sobocie miasto podało do publicznej wiadomości kolejną pozytywną informację. Co najważniejsze, w efekcie całonocnych prac wirników i pługów droga wojewódzka została poszerzona i przygotowana, dzięki czemu zadbano nie tylko o płynność ruchu, ale też bezpieczeństwo. –  Warunki na stokach są bardzo dobre, dlatego też zapraszamy do aktywnego wypoczynku w Szczyrku. Pamiętajmy, by nie pozostawiać samochodów w pasie drogowym. Prosimy mieszkańców i turystów o korzystanie z bezpłatnej komunikacji – zaapelował burmistrz.
Dodaje, że zawirowania w Szczyrku, będące przede wszystkim następstwem skrajnych z perspektywy ostatnich lat warunków pogodowych, pozwoliły na wypracowanie kilku bardzo istotnych wniosków na przyszłość. Zdaniem Antoniego Byrdego, operator odpowiedzialny za odśnieżanie dróg gminnych, a wybierany w postępowaniu przetargowym, powinien stacjonować w Szczyrku, aby na bieżąco reagować w podobnego typu zagrożeniach. – Gmina pełnić mogłaby wtedy rolę koordynatora działań, bo trzeba pamiętać o tym, że temat odśnieżania jest u nas szczególnie skomplikowany. Dotyczy aż 38 kilometrów dróg na terenie o różnicy wzniesień sięgającej 300 metrów – wyjaśnia burmistrz.
Jak podkreśla, gmina w obliczu sytuacji kryzysowej zatrudniła dodatkowo pięć firm, już w styczniu wykorzystując prawie wszystkie środki przewidziane w budżecie na odśnieżanie dróg w bieżącym roku kalendarzowym. Zadbano bowiem także o usunięcie śniegu z kilku kilometrów w rejonie, gdzie pojedyncze domy zostały w wyniku opadów pozbawione możliwości dojazdu, a nawet dojścia do nich. Ponadto, wyselekcjonowano z pomocy społecznej osoby starsze i samotnie mieszkające, u których z dachów domów zrzucono zalegający śnieg, dostarczono im również żywność. – Bardzo cenne okazało się tu zaangażowanie naszych strażaków oraz służb GOPR, za co należą się słowa podziękowania – zauważa burmistrz Byrdy.
Inny ważny problem, który wymaga rozwiązania to znalezienie odpowiedniego miejsca, gdzie można będzie wywozić nadmiar śniegu. Przepisy są w tym względzie restrykcyjne. Gmina prawnie nie może usuwać śniegu z tych dróg, za których utrzymanie nie odpowiada, jednocześnie miejsce jego składowania musi spełniać jasno określone kryteria, m.in. odległości co najmniej 100 m od rzeki. Na wyobraźnię działa również fakt, że 1 metr sześcienny mokrego śniegu waży aż 800 kg, co stwarza trudności związane z jego usuwaniem.
Z racji bardzo dużego natężenia ruchu miłośników zimowych aktywności, a co za tym idzie dynamicznego odzyskiwania przez Szczyrk miana głównego kurortu narciarskiego w kraju, gmina rozważa przygotowanie na kolejną zimę większej liczby parkingów miejskich. Za pozostawienie samochodu w specjalnie wyznaczonych do tego miejscach pobierana będzie opłata. – Parkingi w naszym mieście wprawdzie są, ale uważamy, że docelowo konieczne będzie ich zwiększenie. Kluczowe jest to, aby kierowcy nie decydowali się na „samowolkę” i pozostawiali swoje samochody w miejscach do tego przeznaczonych, a nie za wszelką cenę blisko ośrodka narciarskiego i jeszcze koniecznie bezpłatnie – mówi Antoni Byrdy.
Przypomina, że w obecnym sezonie zimowym gmina zadbała o to, aby turyści i mieszkańcy mogli korzystać z darmowych skibusów. Kursy zostały dostosowane do potrzeb, uruchomiono ponadto nowe połączenie dowożące na Biały Krzyż.

Marcin Nikiel

ByrdyAntoni Byrdy,
burmistrz Szczyrku:
Jak mieliśmy okazję przekonać się w przeszłości, bezśnieżne zimy nie są dla takiego turystycznego miasta, jak Szczyrk niczym dobrym. Ale nie można zapominać i o tym, a początkiem roku byliśmy tego świadkami, że nadmiar śniegu powoduje ogromne utrudnienia, które mieszkańców dotykają w szczególności. Komplikują poruszanie się, parkowanie pojazdów i wywołują szereg innych kłopotów. Poirytowanie w takiej sytuacji jest zrozumiałe, choć oczywiście doskonale wiemy, że na zjawiska pogodowe wpływu nie mamy.
Ogłoszenie w Szczyrku stanu mogącego prowadzić do klęski żywiołowej ocenić należy z perspektywy czasu jako słuszną decyzję. Ilość śniegu, jaka w krótkim czasie spadła w mieście, była naprawdę potężna i tylko stanowcza reakcja mogła dopomóc w szybkim i doraźnym rozwiązaniu wielkich problemów komunikacyjnych. Niemal błyskawicznie odpowiednie służby zainteresowały się sytuacją, doprowadzając główne drogi do stanu umożliwiającego w miarę normalny ruch.
Chciałbym podkreślić to, że z konsekwencjami tak dużych opadów ze wszystkich sił walczyli również pracownicy naszego Przedsiębiorstwa Komunalnego. Robili, co mogli, aby mimo tak wyjątkowej aury dało się w naszym mieście normalnie funkcjonować. Zdarza się niestety, że złość wywołana u niektórych osób trudnymi warunkami skupia się właśnie na nich. Dlatego zwracam się z gorącą prośbą o wyrozumiałość, powściągnięcie swoich negatywnych emocji i zachowanie zwykłego szacunku dla drugiego człowieka. Odzwyczailiśmy się w ostatnich latach od tak śnieżnych zim. Uważam, iż trzeba w takiej sytuacji sobie pomagać, tym bardziej, że kolejne miesiące sezonu wysokiego jeszcze przed nami.
Ta zima już pokazała, że musimy całkowicie przebudować strukturę Przedsiębiorstwa Komunalnego, podzielić Szczyrk na enklawy i dokonać uzupełnienia dodatkowymi firmami odśnieżającymi, najlepiej funkcjonującymi na danym osiedlu.