Od 1983 roku w każdą trzecią niedzielę września na Jasną Górę przybywają z całej Polski tysiące pątników, których łączy „Solidarność”. Nie inaczej było w tym roku, gdy w dniach 17 i 18 września w Częstochowie przeżywaliśmy 40 Pielgrzymkę Ludzi Pracy. Wśród pątników z całej Polski tradycyjnie nie zabrakło licznej reprezentacji podbeskidzkiej „Solidarności”.

Inicjatorem tych niezwykłych spotkań świata pracy u tronu Matki Bożej był ks. Jerzy Popiełuszko. Sam zdążył poprowadzić tylko dwie pierwsze pielgrzymki. Zginął, ale – wbrew zabiegom komunistów – Jego inicjatywa przetrwała, a On sam jest dziś Błogosławionym Patronem NSZZ „Solidarność”. Nie powinno nikogo dziwić, że hasłem tegorocznej pielgrzymki były słowa: „Księże Jerzy – jesteśmy tu, aby wypełniać Twój testament”.

W tegorocznym pielgrzymowaniu uczestniczyli członkowie i sympatycy „Solidarności” z całej Polski, a wśród nich blisko 300-osobowa reprezentacja Podbeskidzia ze zorganizowanymi grupami, m.in. z żywieckiej spółki Sevs Cabind i spółki Aptiv z Jeleśni, z Grupy Kęty SA oraz spółek FCA Poland. W uroczystościach tradycyjnie wzięła udział rodzina ks. Jerzego Popiełuszki, przedstawiciele Prezydenta RP i rządu oraz krajowe władze Związku. Jubileuszowa pielgrzymka była okazją do modlitwy o nowego ducha solidarności, także z narodem ukraińskim, i refleksji nad testamentem, który pozostawił błogosławiony kapłan-męczennik, inicjator częstochowskich spotkań świata pracy. Na Jasnej Górze, jak zwykle, obecne były relikwie błogosławionego, obraz Matki Bożej Robotników i mała replika nowohuckiego krzyża, które peregrynują po Polsce i – jak podkreślają związkowcy – „wskazują na niebo i zachęcają do nawrócenia”. Organizator tegorocznego spotkania świata pracy, Region Toruńsko-Włocławski NSZZ Solidarność przekazał je do „Solidarności” Śląsko-Dąbrowskiej. Tam rozpocznie się teraz ich peregrynacja i przygotowania do następnej pielgrzymki.

Specjalne pozdrowienia skierował do zgromadzonych Prezydent RP. W odczytanym przez ministra Jacka Siewierę liście Andrzej Duda przypomniał, że społeczność członków i sympatyków „Solidarności” od początku odwoływała się do głównej ewangelicznej idei, jaką jest miłość bliźniego. – To troska o drugiego człowieka bez względu na to, kim jest – wyzyskiwanym pracownikiem, któremu trudno utrzymać rodzinę, bezprawnie zwolnionym kolegą z pracy, więźniem politycznym, prześladowanym duchownym, polskim patriotą upominającym się o dobro Rzeczypospolitej lub przedstawicielem innego narodu walczącego o wolność i sprawiedliwe relacje społeczne w swojej ojczyźnie – napisał polski prezydent.

Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda zwracając się do związkowców przed centralną mszą św. zauważył, że pielgrzymowanie na Jasną Górę „jest bardzo ważnym elementem w działalności związku, bo to realizacja testamentu patrona”. – Wiemy, że nie tylko ono, ale także codzienna praca z Bogiem w sercu, pomoc niesiona tym, którzy jej najbardziej potrzebują, czyli członkom związku i pracownikom – podkreślał. Zapewniał, że związek, zwłaszcza w tych trudnych czasach, nie ustanie w prowadzeniu dialogu społecznego i tego z rządem, by pomagać ludziom pracy.

Przeor Jasnej Góry o. Samuel Pacholski witając pielgrzymów podkreślił, że testament, jaki pozostawił nam bł. ks. Jerzy, to wierność Ewangelii, „wierność w każdych okolicznościach niezależnie od ceny, jaką przyjdzie za tę postawę zapłacić”. – Błogosławiony kapelan „Solidarności” był wierny konkretnym codziennym zobowiązaniom, niczego nie udawał, nie szukał drogi na skróty, nie dostosowywał nauczania do rygorów cenzury, jaka wówczas obowiązywała. Wiedział, że każdy człowiek, bez wyjątku, zasługuje na to, by głosić mu prawdę w miłości. Pozostał niezmienny w swoim nauczaniu i świadectwie życia tak wobec przyjaciół, jak i tych, którzy byli do niego wrogo usposobieni – mówił jasnogórski przeor.

Mszę św. celebrował abp Józef Kupny, delegat Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Ludzi Pracy, a kazanie wygłosił bp Wiesław Śmigiel z Torunia. – Proszę was, nie przestawajcie być solidarni. Nie może być tak, że obok nas jest ktoś, kto będzie mieszkał w nieogrzewanym mieszkaniu, musimy się dzielić, musimy być solidarni z narodem ukraińskim – mówił abp Kupny na zakończenie pielgrzymki.

Opracowano na podstawie informacji Biura Prasowego JasnaGóraNews

 

Foto: Mat. NSZZ „Solidarność” Podbeskidzia