Młody Bielszczanin Adam Pasierbek kontynuuje sukcesy w curlingu.

Nie lada osiągnięciem może pochwalić się zawodnik z Bielska-Białej w minionym już sezonie. 17-latek wystartował w juniorskim turnieju „Rising Stars” w kategorii U-21, który odbył się w estońskim Tallinnie i był organizowany przez prestiżowy kanadyjski cykl Junior Slam Series. W zawodach brali udział reprezentanci Niemiec, Łotwy, Kanady, Szwajcarii i Estonii. W rywalizacji mikstów Adam Pasierbek wraz z partnerką Pauliną Frysz od początku zawodów prezentowali wysoką formą, pewnie przechodząc przez rozgrywki grupowe. W ćwierćfinale okazali się lepsi 7:3 od doświadczonej kanadyjskiej pary Ferguson/Keon, co zapewniło im przepustkę do strefy medalowej. Trafili następnie na mistrzów Szwajcarii do lat 18 – duet Arnold/Nicolas, z którym przegrali o centymetry po dogrywce 7:8. Było to równoznaczne z walką o brąz z parą Rath/Scriver z Kanady. Po zaciętym spotkaniu, zakończonym rezultatem 11:10, polski mikst wziął rewanż za porażkę w grupie i sięgnął po historyczny medal w zawodach tej rangi.

Adam Pasierbek to jeden z najbardziej utalentowanych zawodników młodego pokolenia w curlingu. W dorobku ma już sporo wartościowych sukcesów, w tym medale w kategoriach juniorskich, seniorskich oraz parach mieszanych czy udział w ważnych turniejach z cyklu „World Curling Tour”. W sezonie 2025/2026 startował w barwach nowej drużyny KSW Herman, zajmując 2. miejsce na najwyższym szczeblu curlingowych rozgrywek ligowych w Polsce oraz 4. miejsce w finałach Mistrzostw Polski. Osiągnięcia warte podkreślenia to również m.in. wygrana w Ogólnopolskim Pawłowickim Turnieju Curlingowym, lokata na podium podczas imprezy „Mazury Curling Cup” oraz dwukrotnie ćwierćfinały międzynarodowych zawodów w Rydze. Rok kalendarzowy zwieńczył 2. pozycją w krajowych mistrzostwach par mieszanych juniorów, a w bieżącym do listy sukcesów dołożył srebro z drużyną w Mistrzostwach Polski Juniorów.

– Wciąż cieszę się tym, co robię, a dobre wyniki są dla mnie motywujące. Curling daje mi ogromną satysfakcję, a w tym sporcie, który nie jest tak popularny i medialny jak wiele innych dyscyplin, to najważniejsze – mówi Bielszczanin. (RED)