Dla całych rodzin
Aż trzema imprezami dla mieszkańców, następującymi co sobotę na finiszu okresu wakacyjnego, świętowano w poszczególnych osiedlach na terenie Szczyrku.
Tym, co wszystkie wydarzenia w Szczyrku połączyło, była towarzysząca im dobra frekwencja. Nie ma się co temu dziwić, wszak imprezy odbywają się cyklicznie, a każdorazowo uczestnikom dostarczane są różnego rodzaju atrakcje.
Rodzinnie przy moście
W sobotę 23 sierpnia bawiono się podczas Festynu Rodzinnego przy Moście w okolicy ulicy Świerkowej w Górnym Szczyrku. O atrakcje zadbali tu główni organizatorzy, a więc zarządy szczyrkowskich Osiedli – nr 3 i nr 6. Doskonałym wstępem wydarzenia była część sportowa w postaci III edycji turnieju piłki nożnej „Szczyrk Cup '25”, który rozegrany został w miłej atmosferze zdrowej rywalizacji na boisku Szkoły Podstawowej nr 2.
Popołudnie to już cała masa atrakcji, a spośród nich każdy mógł bez trudu znaleźć coś interesującego dla siebie. Były dmuchańce, przejażdżki bryczką i kucykami, animacje i zabawy dla dzieci, kursowała Ciuchcia Beskidzka, przygrywała muzyka taneczna oraz góralska, a zainteresowanie wzbudzały wartościowe pokazy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. Gdy tylko padał przelotny deszcz, można było schronić się pod namiotami, gdzie też raczono się smakowitymi daniami kuchni regionalnej.
Pośród kwiatów i wianków
Teren Centrum Przesiadkowego przy ul. Granicznej był z kolei w sobotę 30 sierpnia miejscem 7. Festynu Rodzinnego na Skalitem, będącego inicjatywą organizacyjną Rady Osiedla nr 1 oraz Towarzystwa Miłośników Szczyrku. Dzień z atrakcjami rozpoczęto zgodnie z utartą już tradycją od wyprawy górskiej z przewodnikiem, na którą chętnych nie zabrakło.
Już po powrocie wręczono nagrody dla uczestników konkursu „Szczyrk latem wita kwiatem”, także w tej odsłonie cieszącego się powodzeniem. Najwięcej „lajków” od internautów zdobył ogród Zofii Marek z ul. Myśliwskiej, a najwięcej punktów od jurorów ogród Marii Zdrowak z ul. Beskidzkiej. Przy tej okazji królowały również piękne wianki. W trakcie dalszej części imprezy wystąpił zespół „Młody Ondraszek”, przeprowadzano animacje i konkursy dla najmłodszych i korzystano z gastronomii. Były poza tym niespodzianki, przejażdżki kucykiem czy widowiskowe pokazy strażackie. Przy muzyce bawiono się w stylu iście hollywoodzkim, w specjalnym dużym namiocie, pomyślanym jako mobilny klub dyskotekowy, do którego prowadził czerwony dywan.
Biegiem w górę
Legendarny stok Golgota w ośrodku Szczyrk Mountain Resort i w tym roku gościł uczestników „Biegu pod Golgotę”, który przeprowadzono po raz dziewiąty. Trasa, od startu w samo południe w sobotę 6 września, prowadziła od Soliska trasą narciarską numer 10 w kierunku Pośredniego. Zmierzyło się z nią blisko 300 osób w różnym wieku, a liczył się tak naprawdę już sam udział w wydarzeniu, co potwierdzają upominki wręczone na mecie wszystkim kończącym bieg. Jako główny sponsor przedsięwzięcia SMR przygotował karnet na sezon narciarski dla pokonujących dystans w najszybszym tempie.
Zarząd Osiedla nr 7 wraz z radnymi zaprosił następnie licznie zgromadzonych mieszkańców Szczyrku do wspólnego świętowania. W szczególności zadbano o to, aby nie nudziły się dzieci, które bawiły się tego dnia z rodzinami i w gronie rówieśników. Zabraknąć nie mogło muzyki tanecznej i stoisk kuchni regionalnej, dzięki czemu czas każdemu upływał przyjemnie.

Zdjęcia: Jacek Żaba/Gazeta Szczyrkowska. Przy okazji świętowania na Skalitem rozstrzygnięto konkurs „Szczyrk latem wita kwiatem”.

Bieg pod Golgotę, będący częścią festynu na Solisku, zgromadził tradycyjnie liczne grono uczestników w różnym wieku.

Antoni Byrdy,
burmistrz Szczyrku:
Wartość osiedlowych spotkań jest w naszej społeczności nieoceniona, dlatego wszelkie te inicjatywy jako miasto wspieramy. Poszczególne wydarzenia mają już swoją cykliczność i stałe miejsce w kalendarzu imprez w Szczyrku. Wiem, że mieszkańcy wyczekują tych okazji do wspólnego spędzania czasu, sami angażują się w działania organizacyjne. To świetny sposób na umacnianie i budowanie sąsiedzkich więzi oraz integrację różnych pokoleń. Mam takie poczucie, że potrzebujemy tego bardziej, niż kiedykolwiek, aby choć na chwilę zapomnieć o troskach codziennych, a pojawiające się problemy rozwiązywać z wzajemnym szacunkiem i zrozumieniem.