Gość zza oceanu
W lipcu siedzibę podbeskidzkiej „Solidarności” odwiedził gość zza oceanu – Janusz Warchałowski, dawny działacz „Solidarności” w Miejskim Zakładzie Komunikacyjnym w Bielsku-Białej, internowany po wprowadzeniu stanu wojennego.
45 lat temu – w sierpniu 1980 roku – Janusz Warchałowski był jednym z organizatorów strajku solidarnościowego w MPK, odpowiadał wówczas m.in. za organizację ochrony przedsiębiorstwa. Później włączył się w organizację struktur „Solidarności” zarówno w MPK, jak i innych zakładach na terenie województwa bielskiego. Tak jego działalność oceniali funkcjonariusze służby bezpieczeństwa: „Dał się poznać jako jeden z aktywniejszych członków związku, reprezentujący postawę skrajnie wrogą wobec przyjętej przez PZPR i rząd linii polityczno-gospodarczej odnowy kraju”. Nic dziwnego, że został internowany w pierwszą noc stanu wojennego. W obozach internowania – w Jastrzębiu-Szerokiej i Nowym Łupkowie – siedział do końca kwietnia 1982 r. Rok później wraz z żoną Grażyną zdecydował się na emigrację. Do dziś mieszka w Stanach Zjednoczonych.
Już wcześniej Janusz Warchałowski przekazał do siedziby podbeskidzkiej „Solidarności” swe pamiątki z obozu internowanych, w tym ręcznie zdobioną więzienną bluzę, więzienne stemple i notatki, a nawet wykonany w obozie … model japońskiej korwety umieszczony w butelce. Wszystkie te pamiątki prezentowane są obecnie w specjalnej gablocie na sali konferencyjnej Zarządu Regionu.
Dodajmy, że tegoroczna wizyta Janusza Warchałowskiego w Bielsku-Białej była związana przede wszystkim z okrągłymi urodzinami jego mamy. Przy tej okazji ponawiamy nasze gratulacje i życzenia: Pani Wando, wszystkiego najlepszego!
Mat. NSZZ Solidarność Podbeskidzia