Obywatele mają prawo bezpośrednio decydować w tak ważnych sprawach jak obciążenia związane z Zielonym Ładem. Dlatego poprzemy kolejną propozycję Prezydenta odnośnie przeprowadzenia referendum – zapowiada Stanisław Szwed, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

– Gołym okiem widać spustoszenie, jakie Zielony Ład już wyrządza w Polsce, także w naszym regionie – mówi poseł PiS. Zakłady związane z branżą motoryzacyjną, z której region bielski kiedyś słynął, masowo się zamykają i zwalniają tysiące pracowników. To dlatego, że zapisy Unii Europejskiej chcą w ciągu dekady wyeliminować produkcję samochodów spalinowych. Do tego dochodzą wzrastające koszty produkcji, przede wszystkim energii obciążonej coraz droższymi opłatami ETS. – A zapisy Zielonego Ładu przewidują kolejne opłaty wynikające z wprowadzenia ETS 2, a więc od transportu i ogrzewania – wskazuje Stanisław Szwed.

Wycofanie się z tak kosztownej i nigdzie indziej na świecie niestosowanej polityki klimatycznej staje się pilną koniecznością, chroniącą przed znaczącym spowolnieniem gospodarki oraz wzrostem kosztów utrzymania Polaków. Karol Nawrocki jeszcze jako kandydat na prezydenta zapowiedział inicjatywę przeprowadzenia ogólnopolskiego referendum w tej sprawie. W środę 20 maja głosami koalicji rządowej Donalda Tuska senat odrzucił wniosek Prezydenta RP, który już zapowiedział, że podejmie kolejną inicjatywę w tej sprawie, inaczej formułując pytanie do Polaków o zgodę na Zielony Ład. – Poprzemy ją, podobnie jak każdą propozycję sprzyjającą rozwojowi kraju – wyjaśnia Stanisław Szwed.

M.in. posłowie Prawa i Sprawiedliwości wsparli manifestację NSZZ Solidarność w Warszawie. Podbeskidzka Solidarność zorganizowała wyjazd 14 autokarów, 3 z nich zapewniło bielskie Prawo i Sprawiedliwość. – Jako opozycja chcemy jeszcze bardziej unaocznić Polakom, jak wielkie koszty w związku z polityką klimatyczną Unii Europejskiej ponoszą w codziennym życiu – dodaje poseł. Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek wraz z posłem Wojciechem Zubowskim złożyli projekt nowelizujący ustawę Prawo energetyczne. Chodzi w nim o to, aby na każdym rachunku za energię – paliwo gazowe, ciepło czy energię elektryczną – sprzedawcy szczegółowo wypisywali koszt ponoszonych opłat ETS jako składowych końcowej ceny. – Uczciwym podejściem będzie przedstawienie odbiorcom energii rzetelnej informacji na temat rzeczywistych kosztów, jakie ponoszą w związku z polityką klimatyczną Unii – uważa bielski poseł PiS. (Ł)

 

Stanisław Szwed,

poseł Prawa i Sprawiedliwości:

Głos Polaków dotyczący Zielonego Ładu słychać coraz wyraźniej – nie chcemy związanych z nim obciążeń i domagamy się radykalnych zmian, aby przerwać ten marsz ku przemysłowemu zacofaniu kraju i stopniowemu ubożeniu nas wszystkich. Mówimy to my jako opozycja, mówi to Prezydent RP Karol Nawrocki, mówi to też Solidarność i – jak pokazała to zorganizowana przez nią demonstracja – mówią to tysiące Polaków.

Dlatego dalej będziemy się domagać odrzucenia Zielonego Ładu. Jesteśmy Pewni, że Polacy go nie chcą i dlatego rządząca koalicja tak mocno się broni przed referendum, a więc oddaniem głosu w tej sprawie wszystkim obywatelom. Poprzemy więc kolejne inicjatywy prezydenta i sami będziemy działać, aby szkodliwe zapisy jak najszybciej przeszły do niechlubnej historii.

 

Absurdy Zielonego Ładu i szkody polityki klimatycznej:

- Unia ogranicza emisję, odpowiadając za 6 proc. globalnej emisji gazów cieplarnianych. Tymczasem Chiny i Indie co roku zwiększają produkcję energii z paliw kopalnych.

- Gigantyczne koszty ETS dla Polski – do 2030 r. wyniesie on ok. 527,5 mld euro. To cena jaką zapłacą polskie firmy i polskie rodziny w rachunkach za prąd.

- Utrata konkurencyjności całej europejskiej gospodarki – firmy płacą za prąd 2-3 razy więcej, a za gaz 4-5 razy więcej niż firmy w USA.

- Wprowadzenie ETS2 od przyszłego roku. Jako nowy podatek od ogrzewania budynków węglem i gazem oraz paliwa transportowego spowoduje wzrost kosztów dla polskich rodzin o ok. 3 tys. zł w 2030 r., a do 2035 r. do ponad 7,5 tys. zł rocznie.

- Przymusowa termomodernizacja budynków.

- Zakaz rejestracji nowych aut spalinowych po 2035 r.