Neutralne płciowo nazwy zawodów zamiast realnej pomocy pracodawcom w tworzeniu miejsc pracy i pracownikom likwidowanych zakładów ze strony rządu Donalda Tuska. – Domagamy się programów modernizacyjnych i inwestycji dla samorządów, co pozwoli na tworzenie nowych przedsiębiorstw i tym samym miejsc pracy – mówi poseł Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Szwed.

 

Kim jest majsterka?

„Poszukiwany cieśla, murarz, zbrojarz, pracownik budowlany” – takie ogłoszenia o pracę są od teraz nielegalne. Pracodawcy muszą je zastępować neutralnymi płciowo określeniami, które prowadzą do językowych łamańców, jak „osoba majsterska” czy niewiele mówiących uogólnień „praca na budowie”. – Firmy wiedzą, że są zawody, w których nie ma kobiet, a jeżeli się zdarzają, to nie przeszkadza im męskie określenie dla zawodu. Czy jest coś poniżającego w określeniu „kobieta murarz”? Tymczasem zgodnie z przesadą poprawności politycznej rząd Donalda Tuska zamiast rozwiązywać realne problemy pracowników i pracodawców, tym ostatnim każe wymyślać nieistniejące zawody, bo ktoś może poczuć się urażony – mówi poseł Stanisław Szwed, przypominając wprowadzony do Kodeksu Pracy zapis o neutralności stanowisk. – Jako Prawo i Sprawiedliwość chcemy zmienić ten utrudniający funkcjonowanie polskim przedsiębiorcom obowiązek. Ostatecznie to oni wiedzą najlepiej, kto nadaje się na dane stanowisko i taką osobę zatrudnią – dodaje poseł.

 

Restrykcje w fakturowaniu

Stanisław Szwed dodaje, że są też inne problemy, jakie w ostatnich tygodniach rząd postawił przed pracodawcami – niekorzystne zmiany w systemie KSeF, a więc obrotu fakturami. I tak wprowadzono kary nawet za nieumyślne błędy, wydłużono do 10 lat obowiązek archiwizacji faktur w KSeF, a w razie awarii systemu po stronie przedsiębiorcy (np. przy braku dostępu do Internetu) obowiązek wprowadzenia faktury do systemu skrócono z 5 dni do 24 godzin. – Przy tak złożonym procesie powinny obowiązywać też dłuższe okresy przejściowe, chroniące najmniejszych przedsiębiorców, również tych wykluczonych cyfrowo – dodaje poseł.

 

Dużo mniej ofert pracy

Utrudnienia stawiane pracodawcom przez – nominalnie – liberalny rząd, tylko pogarszają sytuację na rynku pracy. A ta staje się coraz trudniejsza. Pod koniec 2024 r. zanotowano 786 tys. bezrobotnych (5,1 proc.), a już rok później – 888 tys. (5,7 proc.). – Widać pogarszającą się tendencję, ale statystyki są mylące, bo często osoby zwalniane nie rejestrują się, a wielu bezrobotnych dojdzie dopiero wraz z końcem procesów likwidacyjnych w zakładach. I widać to na przykładzie naszego regionu, gdzie przy cały czas stosunkowo niskim bezrobociu drastycznie spada liczba ofert pracy – dodaje Stanisław Szwed, były wiceminister resortu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

W Bielsku-Białej formalne bezrobocie wynosi 2,3 proc., zaś w powiecie bielskim – 3,5 proc. Cóż jednak z tego, gdy miejscowy Powiatowy Urząd Pracy w 2024 r. miał blisko 6,5 tys. ofert pracy, a już w kolejnym roku o prawie połowę mniej. W listopadzie 2025 r. takich ofert pojawiło się zaledwie 90, gdy rok wcześniej było ich jeszcze 600. – To najlepiej pokazuje, co dzieje się z polską gospodarką i jakie perspektywy mają przedsiębiorcy – uważa Stanisław Szwed. Jego zdaniem, bez aktywności gospodarczej rządu i tworzenia programów inwestycyjnych, także tych wspierających samorządy, niekorzystne tendencje będą się utrzymywać. (Ł)

Stanisław Szwed,

poseł Prawa i Sprawiedliwości:

Uspokajające dane statystyczne dotyczące bezrobocia są pozorne i w naszym regionie już chyba każdy zdaje sobie z tego sprawę. W ostatnich dwóch latach zniknęło kilkanaście dużych zakładów przemysłowych, a wraz z nimi liczone w tysiącach miejsca pracy. Kolejne, jak zakłady Fiata w Tychach, gdzie również pracuje wiele osób z naszego regionu, już prowadzą zwolnienia.

Walka z pozorną dyskryminacją poprzez dziwaczne wymyślanie nazw niczego na rynku pracy nie zmienia i znów pokazuje nieudolność rządu Donalda Tuska. Zamiast neutralności nazewnictwa, bardziej pomogłoby się pracodawcom mniej represyjnymi przepisami, zaś pracownikom poprzez tworzenie warunków do rozwoju, wprowadzanie programów modernizacyjnych dla polskich firm, które wygenerują miejsca pracy.