Szkoła Mistrzostwa Sportowego Szczyrk im. Polskich Olimpijczyków, mająca swoją siedzibę w Buczkowicach, nie zostanie zlikwidowana. Decyzję taką podjął starosta bielski Andrzej Płonka jeszcze przed Igrzyskami Olimpijskimi, na których dwóch absolwentów zdobyło łącznie cztery medale.

W środowisku regionalnego sportu od pewnego czasu krążyły pogłoski o przymiarkach Powiatu Bielskiego do likwidacji podlegającej mu Szkoły Mistrzostwa Sportowego, która świetnie wpasowała się nazwą w swoją renomę – imienia Polskich Olimpijczyków. We Włoszech rywalizację z orzełkiem na piersi podjęło aż sześciu absolwentów tej szkoły, w tym multimedalista Kacper Tomasiak (dwa srebra i brąz) oraz srebrny medalista Paweł Wąsek.

Jeszcze przed olimpiadą starosta przeciął wszelkie spekulacje – SMS dalej będzie kształcić najlepszych polskich sportowców w dyscyplinach zimowych. – Robimy to w sytuacji, gdy inni nie chcą lub nie potrafią wziąć współodpowiedzialności – zapowiedział starosta.

 

Na koszt Powiatu

Okazuje się, że szkolenie i naukę najlepszych polskich skoczków i narciarzy w głównej mierze finansują mieszkańcy powiatu bielskiego. Przypomnijmy: w całej Polsce są tylko dwie szkoły mistrzostwa sportowego sportów zimowych – SMS Szczyrk z siedzibą w Buczkowicach oraz Zespół Szkół Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem. To nie są szkoły o znaczeniu lokalnym – to placówki pracujące na potrzeby polskiego sportu i reprezentacji narodowych.

– Głównym problemem, z jakim w SMS-ie mierzymy się od dawna, są finanse – wyjaśnia starosta. Tylko w obecnym roku szkolnym Powiat Bielski musi dołożyć do funkcjonowania szkoły ok. 4 mln zł. Środki przyznane na potrzeby oświatowe wynoszą bowiem 3,4 mln zł, podczas gdy rzeczywiste wydatki bieżące placówki sięgają około 7,4 mln zł. W poprzednim roku szkolnym Powiat dołożył aż 5,5 mln zł.

Tylko w ostatnich 15 latach Powiat Bielski zainwestował w Szkołę Mistrzostwa Sportowego ok. 15 mln zł. Środki te wykorzystane zostały m.in. na budowę nowoczesnej hali sportowej, termomodernizacje budynków, modernizacje kuchni, stołówki i internatu, budowę i modernizację boisk oraz zaplecza treningowego, inwestycje w bezpieczeństwo, dostępność i infrastrukturę techniczną, a ostatnio również budowę nowego boiska wielofunkcyjnego.

– Od kilku lat alarmujemy o sytuacji i zabiegamy o zmiany. Wysyłane były pisma do Ministra Edukacji i Nauki oraz do Ministerstwa Sportu. Wielokrotnie spotykałem się także z Marszałkiem Województwa Śląskiego oraz działaczami Polskiego Związku Narciarstwa. Póki co – bez rezultatu – mówi starosta. W praktyce oznacza to, że ciężar finansowania szkoły o ogólnopolskim znaczeniu spoczywa niemal w całości na samorządzie powiatowym, którego cały roczny budżet wynosi ok. 200 mln zł.

 

Obiecane wsparcie

Starosta dodaje, że nadal szuka rozwiązań. Duże nadzieje wiąże z Marszałkiem Województwa Śląskiego, z którym nawiązano konstruktywny dialog. – Pan marszałek zadeklarował gotowość wsparcia szkoły w formie dotacji lub grantów. Traktujemy tę deklarację bardzo poważnie, jako realny krok w stronę współodpowiedzialności za placówkę o ponadregionalnym znaczeniu – zaznacza starosta bielski. Równolegle prowadzone są rozmowy z innymi partnerami i instytucjami, bo celem nie jest likwidacja szkoły, lecz znalezienie takiego modelu finansowania, który pozwoli jej stabilnie funkcjonować.

– Wspieramy nowe kierownictwo, przygotowujemy kolejny rok szkolny i prowadzimy działania naprawcze. Co więcej, od września rozpocznie się kształcenie w dwóch nowych dyscyplinach: biathlonie i skitourach. Jednak bez systemowych decyzji na poziomie państwa lub trwałego współfinansowania przez wyższy szczebel samorządu dalsze funkcjonowanie szkoły w obecnym modelu nie będzie możliwe – podsumowuje Andrzej Płonka. (MF)

Andrzej Płonka,

starosta bielski:

Głównym problemem, z jakim w SMS-ie mierzymy się od dawna, są finanse, które nie uwzględniają specyfiki szkół sportowych z koniecznymi wydatkami na całą kwestię sportową i treningową działalność, wiążącą się choćby z licznymi wyjazdami uczniów. Od kilku lat alarmujemy więc o sytuacji i zabiegamy o zmiany, bo Powiatu Bielskiego w dłuższej perspektywie nie stać na samodzielne utrzymanie placówki. Na razie nie przyniosło to efektu, ale liczę, że za ostatnimi sukcesami szkoły pójdą również decyzje o jej szerokim wsparciu. Rozwój sportu to sprawa całej Polski.

 

 

SMS im. Polskich Olimpijczyków

Szkoła kształci obecnie 89 uczniów (w klasie VIII szkoły podstawowej oraz w liceum) w skokach narciarskich, biegach narciarskich, kombinacji norweskiej i narciarstwie alpejskim. Od kilku lat nabór jest niższy, co wynika m.in. z niżu demograficznego. Klasy w szkole mistrzostwa sportowego liczą 10-15 uczniów, podczas gdy standardem w szkołach ogólnodostępnych jest co najmniej 30 uczniów w klasie. System finansowania SMS-u tego nie uwzględnia i płaci za to Powiat Bielski.

Te działania przynoszą wymierne efekty. Aż sześciu absolwentów szkoły znalazło się w kadrze Polski na niedawne zimowe igrzyska we Włoszech, w tym dwóch – jak powszechnie wiadomo – przywiozło stamtąd medale w skokach narciarskich. W sumie SMS Szczyrk może pochwalić się 26 olimpijczykami, wśród których są tak znane postacie, jak: Piotr Żyła, Stefan Hula (skoki narciarskie), Sylwia Jaśkowiec, Maciej Kreczmer, Mateusz Haratyk (biegi narciarskie) czy Maciej Bydliński (narciarstwo alpejskie).

Foto: Mat. Powiatu Bielskiego