A może pomnik pługa?
Niewielki atak zimy, jaki miał miejsce w lutym, sparaliżował miasto Bielsko-Biała, utrudniając tym samym prawidłowe funkcjonowanie ruchu drogowego. – To kolejny sprawdzian, na którym włodarze miasta niestety polegli – mówi poseł Przemysław Drabek.
– Gdzie się podziały pługopiaskarki? – to pytanie w mediach społecznościowych przewijało się co rusz w komentarzach mieszkańców pod kolejnymi informacjami o zasypanych drogach czy chodnikach.

– Koalicja Obywatelska sili się na wielkie plany i projekty związane z ogólnonarodowym bezpieczeństwem, tymczasem nawet w lokalnej skali nie jest sobie w stanie poradzić z podstawowymi potrzebami ludzi. Bielsko-Biała jest dobrym tego przykładem, gdzie równocześnie z niespotykanym zapałem podchodzi się do spraw całkowicie drugorzędnych – zauważa poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Niemal równocześnie bowiem z klęską służb miejskich w walce ze śniegiem pojawiła się w przestrzeni medialnej wzmianka o inicjatywie postawienia nowego pomnika. Wedle wstępnej koncepcji miał on stanąć w pobliżu tzw. krzywego mostku niedaleko Ratusza jako ważny punkt wizualny w centrum. Pomnik autorstwa lokalnej artystki ma upamiętnić nadanie miastu tytułu Polskiej Stolicy Kultury w 2026 roku i w symboliczny sposób odzwierciedlać połączenie miast Bielska i Białej. – Sam pomysł może i jest godny rozważenia, ale zaproponowana rzeźba budzi – z tego, co widzę po reakcjach mieszkańców – raczej same negatywne odczucia, bo żadnej logiki w tym działaniu nie ma. Najlepiej całą sytuację i jej kontekst obrazuje krążący po sieci pomnik... pługa, którego przy odśnieżaniu miejskich ulic dostrzec nie sposób – dodaje Przemysław Drabek. (R)
