Bulwersujące KPO
– Polacy nie zgadzają się na wydawanie środków w skandaliczny sposób, który nie ma nic wspólnego z rozwojem gospodarczym. Mamy gigantyczny dług państwa, obecnie rządzącym na wszystko brakuje pieniędzy, a tu nagle lekką ręką przekazują miliony, jak się okazuje nieprzypadkowym podmiotom – mówi poseł Przemysław Drabek, w odniesieniu do głośnej afery wokół przyznania środków z Krajowego Planu Odbudowy.
Krajowy Plan Odbudowy jako program składający się z inwestycji i innowacji miał przyczyniać się do wzmocnienia polskiej gospodarki po okresie pandemii oraz zwiększenia odporności na wypadek przyszłych kryzysów. W trakcie rządów Prawa i Sprawiedliwości środki te nie zostały jednak uruchomione. – Ludzie, którzy obecnie w naszym kraju rządzą, przez lata robili wszystko w Unii Europejskiej, żeby tych środków finansowych Polska nie zobaczyła. Celowo były one mrożone tak długo, dopóki nie wróci do władzy Platforma Obywatelska. Teraz dowiadujemy się dlaczego: po to, aby mogła je wydawać na swoich – uważa Przemysław Drabek.
Kiedy w sierpniu opublikowana została interaktywna mapa, umożliwiająca wgląd w to, jak rozdysponowano unijne pieniądze dla sektora hotelarskiego i gastronomicznego (HoReCa) – co było zresztą jednym z warunków otrzymania funduszy – niemal natychmiast wybuchła ogólnopolska afera. Internauci masowo zaczęli w mediach społecznościowych wyliczać projekty, wzbudzające największe kontrowersje. Szybko okazało się, że w KPO znalazły się środki z przeznaczeniem m.in. na zakup jachtów, desek surfingowych, maszyn do lodów, ekspresów do kawy, jacuzzi, solariów czy saun, budowę domków letniskowych, remonty mieszkań pod wynajem, a nawet... klub swingersów.
– Zupełnie nie ma się co dziwić, że zapanowało tak powszechne oburzenie społeczne. Na przykładzie Bielska-Białej widzimy doskonale, że pieniądze otrzymali przede wszystkim „swoi”. Nie łudźmy się – nie ma w tym żadnego przypadku. Niestety, zaburza to jakąkolwiek konkurencyjność w branży. A w skali kraju to dziesiątki milionów złotych wydanych na absurdalne projekty, nie mające kompletnie nic wspólnego ze stymulowaniem rozwoju gospodarczego – mówi poseł Drabek.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości, w towarzystwie senatora Andrzeja Kalaty oraz radnych miejskich i powiatowych, wystąpił we wtorek 19 sierpnia podczas zorganizowanej przed bielskim Ratuszem konferencji prasowej. Podkreślał, jak takie rozdzielenie środków z Krajowego Planu Odbudowy ma się do kluczowych spraw dla regionu, w szczególności ochrony zdrowia. – Szpitalowi onkologicznemu w Bielsku-Białej wstrzymano jakiś czas temu tak bardzo potrzebne 163 miliony złotych, przyznane przez poprzedni rząd na projekt podniesienia i upowszechnienia badań oraz leczenia raka. Wiceprezydent miasta odpowiedział wówczas na interpelację naszych radnych, że te środki znajdą się w ramach KPO. I co? Dziś dalej nie ma tych pieniędzy, pomimo, że został złożony wniosek na kwotę 125 mln zł. Sumarycznie szpital nie otrzymał więc blisko 300 mln zł! Kolejne lata mijają, a inwestycji nie ma... Nikt nie zwróci czasu, zdrowia i życia ciężko chorym pacjentom, którzy czekać po prostu nie mogą. To jest skandal, o którym musimy głośno i wyraźnie mówić – stwierdził stanowczo poseł Drabek.
Dodał również, że w przyznawaniu dofinansowań pominięto szpitale powiatowe, w których w najtrudniejszym okresie pandemii znajdowała się znaczna część oddziałów covidowych. – Nie da się tego w żaden racjonalny sposób wytłumaczyć – podkreśla Drabek.
Poseł zwraca również uwagę na szereg innych problemów, które wciąż wymagają znalezienia rozwiązań na poziomie rządowym. – Zlikwidowany został Program Inwestycji Strategicznych. Wiemy, że samorządom bardzo go brakuje. Gminy nie mają zewnętrznych środków finansowych na realizację podstawowych działań związanych z najbardziej potrzebnymi inwestycjami, takimi jak kanalizacja, wodociągi czy infrastruktura drogowa – zauważa. Dodaje, że afera ze środkami z KPO mocno kontrastuje z nagminnym piętnowaniem jednostek ochotniczych straży pożarnych, które uzyskały w ostatnich latach wydatną pomoc w postaci wozów bojowych czy niezbędnego sprzętu do pełnienia społecznej służby. – Podważenie wydawania pieniędzy na wsparcie dla straży, która chroni zdrowie i życie każdego z nas, jest w kontekście potężnej afery KPO zwyczajną hipokryzją – mówi Przemysław Drabek. (R)