Chlebem i miodem
Tradycyjne dożynki przypominają o korzeniach społecznego dobrobytu i stanowią okazję do podziękowania całej szerokiej branży związanej z uprawą roślin i hodowlą zwierząt. W Janowicach podczas Dożynek Gminy Bestwina podzielono się chlebem i miodem, świętując jednocześnie jubileusz 50-lecia Koła Pszczelarzy w Bestwinie.
Dożynki rozpoczęły się od spotkania przy posesji starostów Katarzyny i Grzegorza Ciszczoniów. Stąd tradycyjny korowód maszyn rolniczych przejechał ulicami Janowic do kościoła św. Józefa Robotnika, gdzie odprawiona została msza św. dziękczynna za tegoroczne plony. Uroczystości towarzyszyły poczty sztandarowe, dary z tegorocznych zbiorów oraz oprawa muzyczna Zespołu Regionalnego Pieśni i Tańca „Bestwina”.
Oficjalna część odbyła się na terenach rekreacyjnych. Jej najważniejszym momentem było przekazanie tradycyjnego bochenka chleba wójtowi gminy Bestwina Grzegorzowi Boboniowi przez starostów dożynek. – Moja żona zawsze myślała, że dożynki to święto rolnika. Ale jak mawiał nasz pierwszy proboszcz w Janowicach, ksiądz Eugeniusz Stopka, jest to święto wszystkich ludzi, którzy pracują na ten chleb i go spożywają. Pragniemy przekazać ten symboliczny bochen chleba jako znak ciężkiej pracy każdego mieszkańca gminy Bestwina – wyjaśniał starosta. Dożynkowy symbol przekazano przyszłorocznym gospodarzom – sołtys Bestwinki Teresie Paruch-Ryś i przewodniczącej KGW Bestwinka Marii Gawędzie. W uroczystości uczestniczyli m.in. parlamentarzyści Stanisław Szwed i Agnieszka Gorgoń-Komor, przedstawiciele władz wojewódzkich i powiatowych oraz prezes WFOŚiGW w Katowicach Mateusz Pindel. Zasłużeni rolnicy i pszczelarze otrzymali odznaczenia.
Po części oficjalnej rozpoczęła się zabawa z udziałem zespołów Blach-Kapela Jasienica, Szlagier Maszyna i Albatros. Na gości czekały również wystawy zwierząt i ptactwa, prezentacje stowarzyszeń, atrakcje dla dzieci oraz pokazy pierwszej pomocy i zasad bezpieczeństwa. (SL)

Grzegorz Boboń,
wójt gminy Bestwina:
Dożynki co roku stanowią wyjątkową okazję, aby podziękować za rolniczy trud. I warto sobie uświadomić, że ten przysłowiowy chleb nasz powszedni, którego nikomu dziś nie brakuje, staje się jednocześnie coraz mocniej symbolem naszego bezpieczeństwa, o które trzeba stale zabiegać, bo nie dostaliśmy go raz na zawsze. Dziękuję wszystkim rolnikom i osobom związanym z rolnictwem, bo w dożynkowym wieńcu zamykamy cały rok ludzkiego znoju.
Inaczej niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu wygląda polska wieś i praca rolnika, bo choć bardziej zautomatyzowana i nie tak ciężka fizycznie, dalej wymaga codziennych poświęceń i starań. Tym bardziej więc powinniśmy sięgać do tradycji, przypominając, jak wiele ludziom tej branży zawdzięczamy. Przeżywając nasze Gminne Dożynki w Janowicach, szczególnie w tym roku uhonorowaliśmy pszczelarzy, których koło w Bestwinie świętowało 50-lecie istnienia.