Całkowite wycofanie się Polski z systemu ETS pozwoli na realne zmniejszenie kosztów energii dla użytkowników. Tego domaga się Prawo i Sprawiedliwość, zapowiadając podjęcie takich działań po zmianie rządu.

– Koszty energii, wynikające zarówno z drogich surowców, jak i wysokich opłat systemu ETS, prowadzą do ubożenia wszystkich Polaków. Na ceny paliw nie mamy większego wpływu, ale możemy wycofać się z absurdalnego i bardzo kosztownego systemu ETS. Jako Prawo i Sprawiedliwość domagamy się tego od rządu Donalda Tuska – mówi poseł PiS Stanisław Szwed.

Tymczasem po ostatnim szczycie Rady Europejskiej premier Donald Tusk ogłosił sukces, twierdząc, że Europa rewiduje system ETS, a Polska zostanie dodatkowo objęta pomocą zapewniającą zmniejszenie kosztów opłaty, jaką płacą nasze przedsiębiorstwa. Chodzi o szacowane na ok. 30 miliardów euro wsparcie dla Polski i pozostałych krajów, które płacą największe kary za produkcję energii z paliw kopalnych. – To nieskuteczne rozwiązanie, skoro tylko czterej najwięksi producenci energii w Polsce płacą ok. 10 miliardów euro rocznie za te uprawnienia. Na dodatek o rewizji kosztownego systemu ETS mówi wyłącznie Donald Tusk – dodaje poseł, przytaczając wypowiedzi po szczycie kanclerza Niemiec oraz ekspertów, że mimo sprzeciwu większość krajów Komisja Europejska ceni mechanizm generowania przychodów na zielone technologie i ograniczania emisji.

Prawo i Sprawiedliwość domaga się od rządu Donalda Tuska całkowitego wycofania z systemu ETS. Powód jest oczywisty – specyfika polskiego systemu energetycznego powoduje, że udział węgla w produkcji energii elektrycznej wynosi ponad połowę, co właśnie pochłania największe koszty z zakupu uprawnień do emisji w systemie ETS. System już dawno stał się narzędziem spekulacyjnym, a cena zakupu uprawnień do emisji 1 tony dwutlenku węgla z kilku euro wzrosła w ostatnich latach do kilkudziesięciu, zbliżając się okresowo nawet do pułapu 100 euro. – Nic nie wskazuje, że ta tendencja miałaby się cofnąć. Wręcz przeciwnie, wiele dużych krajów Unii, w tym Niemcy ustami swojego kanclerza, są bardzo zadowolone z tego systemu i zamierzają go podtrzymywać – podkreśla Stanisław Szwed.

– Tak długo jak u władzy jest ten szkodliwy rząd, musimy ratować Polskę niestandardowymi działaniami, które zmuszają tą nieudolną władzę do działania. Dlatego Przemysław Czarnek, nasz kandydat na premiera, złożył projekt uchwały sejmowej, który obliguje Donalda Tuska do działań zmierzających do całkowitego wyciągnięcia Polski poza system ETS – dodaje poseł. Prawo i Sprawiedliwość wylicza, że wycofanie z systemu ETS natychmiast obniży rachunki za prąd o kilkadziesiąt procent. (Ł)