Gigant technologii na skoczniach
Postępują prace związane z modernizacją skoczni narciarskich w Bystrej. Inwestycja prowadzona jest z niemałym rozmachem.
Na terenie skoczni pojawiła się prawdziwa „legenda” nowoczesnej inżynierii – żuraw Liebherr LTM 1110-5.2. To nie tylko maszyna o imponującej sile i zasięgu, ale także przykład tego, jak technologia zmienia oblicze współczesnego budownictwa. Wrażenie robią już same parametry maszyny. Udźwig do 110 ton umożliwia podnoszenie ciężaru równego dwóm w pełni załadowanym wagonikom kolejowym, teleskopowy wysięgnik ma 60 metrów długości, czyli nawet więcej, aniżeli mierzy wieżowiec, a maksymalna wysokość podnoszenia haka to 91 m, równoznaczne trzydziestopiętrowemu budynkowi!
Największe wrażenie „operacyjne” wzbudza nowy system RemoteDrive, to dzięki niemu żurawiem można manewrować i przemieszczać go zdalnie za pomocą pilota, stojąc obok maszyny i mając pełną kontrolę nad sytuacją. Pamiętać należy, że budowa skoczni narciarskiej to wyzwanie nie tylko inżynieryjne, ale i logistyczne. Elementy konstrukcyjne są ogromne, teren bywa nierówny, przestrzeń ograniczona, a precyzja montażu ma kluczowe znaczenie. – W trudnym, górskim terenie, a w takim inwestycja jest prowadzona, to ogromna przewaga. Operator widzi otoczenie dokładnie z tej perspektywy, z której potrzebuje, zamiast polegać wyłącznie na kamerach czy lusterkach. To oznacza większe bezpieczeństwo dla całego zespołu budowlanego, precyzję i komfort pracy, szczególnie tam, gdzie liczy się każdy centymetr – wyjaśnia Sławomir Filapek, zastępca wójta gminy Wilkowice.
Przypomnijmy, zadanie prowadzone na skoczniach HS31 i HS19 im. Józefa Przybyły w Bystrej, zakłada wymianę nawierzchni skoczni, konstrukcji drewnianej pomostu startowego i rozbiegów, a także wieży skoczni z drewnianej na stalową. Drogę do modernizacji obiektu, służącego młodym adeptom dyscypliny, otworzyło wpisanie jej do Programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu, z przyznanym dofinansowaniem w wysokości 1 579 769,00 zł. Gmina Wilkowice dołożyła do tego niezbędne środki własne, a wójt Maciej Mrówka uzyskał wsparcie z innych samorządów – Miasta Bielsko-Biała, Powiatu Bielskiego, Miasta Szczyrk i Gminy Buczkowice, bo to właśnie ich mieszkańcy – prócz rzecz jasna Wilkowic i jej sołectw – najczęściej korzystają ze skoczni w celach szkoleniowych. (MA)