Lekarstwo na dramat lecznictwa
Ograniczenie liczby badań i niedostateczne finansowanie szpitali grozi już nie tylko zapaścią służby zdrowia, ale wprost życiu obywateli. – Przy nieudolnych działaniach ministrów rządu Donalda Tuska i podległych im instytucji nasz kandydat na premiera przedkłada propozycje, które pozwolą Polakom na właściwą ochronę ich zdrowia i życia – podkreśla poseł PiS Stanisław Szwed.
Zapaść w służbie zdrowia dramatycznie się powiększa. Już nie brak personelu stanowi największy problem, lecz systematyczne ograniczanie świadczeń leczniczych, przede wszystkim profilaktyki. – W naszym regionie już od jakiegoś czasu obserwujemy, co dzieje się w Szpitalu Żywiec. To nowa placówka, jej działalność zdecydowanie odciążyła specjalistyczne lecznictwo w sąsiednich powiatach, korzystnie przyczyniając się do leczenia pacjentów w całym regionie. Ale jednocześnie szpital popadł w drastyczne zadłużenie, bowiem ministerstwo i Narodowy Fundusz Zdrowia odmawiają mu zapłacenia za tzw. nadwykonania. Takie postępowanie dotyczy również innych placówek – mówi Stanisław Szwed.
Wskazuje na problemy systemowe, do jakich doprowadzili ministrowie zdrowia Donalda Tuska, wśród nich wynikające z narzuconych podwyżek niedofinansowanie szpitali powiatowych czy brak wsparcia ze strony państwa przy rosnących kosztach. Prowadzi to do sytuacji, w której już wkrótce pojawi się fala bankructw szpitali i likwidacja nawet jednej trzeciej z nich.
Poseł przypomina, że obostrzenia w dostępie do pomocy lekarskiej dotyczą zwykłych obywateli, nie zaś działaczy Platformy Obywatelskiej. Ostatnio media obiegła informacja, że dla syna senatora Koalicji Obywatelskiej Tomasza Lenza w Aleksandrowie Kujawskim szybko i poza jakąkolwiek procedurą znalazł się cały zespół medyczny, aby rozwiązać problem z wrastającym paznokciem. – Typowe zachowania ugrupowania Donalda Tuska: nie przejmują się zdrowiem Polaków, bo sami zawsze załatwią dla siebie pomoc. Tak dzieje się też w innych dziedzinach, w sądownictwie, dostępie do mieszkań komunalnych w ramach pomocy społecznej, jak w zniszczonym przez powódź Kłodzku, czy funduszy z KPO, że przypomnę słynne jachty. Najgorsze, że przy tym nie mają nawet najdrobniejszych wyrzutów sumienia, uważając, że im się należy – mówi Stanisław Szwed.
Propozycję ratowania sytuacji ochrony zdrowia w imieniu opozycyjnego Prawa i Sprawiedliwości przedstawił wiceprezes tego ugrupowania i jego kandydat na premiera poseł Przemysław Czarnek. Złożył on projekt ustawy, który ma natychmiast zwiększyć finansowanie ochrony zdrowia o ok. 960 mln zł. Podaje dwa kluczowe źródła – 800 mln zł z dotacji dla TVP w likwidacji oraz ok. 160 mln zł z zamrożonych w Polsce rosyjskich aktywów. Środki mają trafić bezpośrednio na diagnostykę, m.in. rezonans, tomografię czy badania endoskopowe. – Szybkie rozpoznanie chorób przez wykorzystanie tych procedur uratuje życie tysiącom pacjentom, więc nie mogą oni czekać wiele miesięcy czy lat na diagnozę – wyjaśnia poseł PiS.
Jak mówi, projekt odpowiada na realne problemy wielu szpitali, w których liczba badań spadła nawet z ok. 900 miesięcznie do 100. Daje też gwarancje, że w trakcie roku nie dojdzie już do nagłych cięć finansowania NFZ. – To konkretna propozycja Prawa i Sprawiedliwości, pokazująca gdzie są pieniądze i jak szybko skierować je do pacjentów. Projekt stanowi jasną alternatywę wobec nieudolnych działań rządu Donald Tuska i jego polityki ograniczania finansowania badań – dodaje Stanisław Szwed. (Ł)
.jpg)
Stanisław Szwed,
poseł Prawa i Sprawiedliwości:
Poraża skala nieudolności rządu Donalda Tuska. Nasz rząd zmagał się z olbrzymim zagrożeniem, jakim była pandemia, z której w nieznanych wcześniej warunkach udało się Polsce przejść obronna ręką. Były potknięcia, ale służba zdrowia działała, gospodarka się rozwijała, a Polacy zachowali miejsca pracy. Dziś kolejki do diagnostyki i leczenia drastycznie się wydłużają, gospodarka się kurczy i coraz trudniej znaleźć pracę z godną płacą.
Wydawało się, że Izabela Leszczyna na stanowisku ministra zdrowia ze swoją opowieścią o czarodziejskiej różdżce to najgorsze co może się przytrafić polskiemu lecznictwu. Tymczasem przychodzi kolejna minister, której większość Polaków nawet nie zna z nazwiska, i swoją fachowość w zarządzaniu demonstruje jedynie poprzez coraz mocniejsze cięcia świadczeń. Ten rząd nie ma żadnego pomysłu na poprawę sytuacji w ochronie zdrowia. Najwyższa pora, aby wprowadzić jakiekolwiek rozsądne rozwiązania.
